Beniaminek pokonany!

Zwycięstwem 4:1 zakończyło się spotkanie pomiędzy Bibiczanką Bibice a Prądniczanką Kraków. Bardzo słaby stan muraw w Bibicach wymusił grę długimi podaniami. W 23 minucie po bardzo ładnym prostopadłym podaniu został wypuszczony Kostuj którego ubiegł bramkarz wybijając futbolówkę wprost pod nogi nadbiegającego Jelenia. Mateusz skorzystał z błędu i lobując bramkarza oraz obrońcę umieścił piłkę w siatce. Na dwubramkowe prowadzenie wyszliśmy w 31 minucie po pięknym strzale z wolnego Mateusza Mroczki, który ustalił wynik do przerwy.

Gra w drugiej połowie nie uległa zmianie. W 64 minucie na rajd lewą stroną zdecydował się Jeleń który w polu karnym został faulowany i sędzia nie miał wątpliwości co do podyktowania jedenastki. Sam poszkodowany wykonał karnego podwyższając wynik na 0-3. Drużyna gospodarzy w końcówce meczu rzuciła się do desperackich ataków. Efektem był rzut karny wykonany w 80 minucie. W końcówce meczu kropkę nad „i” postawił Wadowski ładnym strzałem w prawy róg bramki pieczętując wygraną Prądniczanki nad beniaminkiem ligi okręgowej. Kolejnym naszym przeciwnikiem będzie drużyna Piliczanki Pilica z którą zmierzymy się 27.08.2017r (niedziela) o godz.11.00 na obiektach w Pilicy.

Klasa Okręgowa (seniorzy)

Bibiczanka Bibice – Prądniczanka Kraków 1:4 (0:2)

Bramki: 23’ Jeleń, 31’ Mroczka, 64’ Jeleń (k), 90’ Wadowski.

Prądniczanka: Szwiec - Jewuła, Nęciński, Niestój, Pępkowski - Kostuj (70’ Staroń), Wadowski, Jeleń, Mroczka, Sędłak (85’ Gaweł) - Matys (46’ Paszkiewicz)

Porażka w Kluczach

Porażką 3:1 zakończyła się inauguracja sezonu w wykonaniu I drużyny w Kluczach.

Kadra I zespołu zdekompletowana przez transfery i okres wakacyjny miała wiele problemów w pierwszym wyjazdowym ( cały sezon z małymi wyjątkami na wyjazdach z powodu remontu boiska przy Boboli ) meczu w klasie okręgowej gr.1.

Już w I połowie meczu sytuacje które kreowali zawodnicy Kluczy nie napawały optymizmem i tylko nie skuteczności gospodarzy zawdzięczamy wynik remisowy 1:1. Bramkę dla nas uzyskał Sędłak w indywidualnej akcji z prawej strony boiska.

II połowa w naszym wykonaniu wyglądała o wiele lepiej lecz indywidualne błędy obrońców, którzy sprowokowali dwa karne, wykorzystane przez Klucze całkowicie nas pogrążyły i przesądziły o wyniku w tym dniu.

Przykre jest też to, iż przy tej skromnej i młodej kadrze za faule przy karnych nasi zawodnicy zobaczyli czerwone kartki i na pewno nie wystąpią w następnym spotkaniu, który gramy w Bibicach za tydzień.

Klucze – Prądniczanka ( 1:1 ) 3:1

Bramka: 36’ Sędłak

Prądniczanka: Szwiec, Paciorek, Matyja, Olkuski, Staroń (30’ Pępkowski), Kostuj ( 80’ Gaweł), Nęcińskin Wadowski, Sędłak, Jeleń, Matys ( 65’ Paszkiewicz).

Wywiad z trenerem I drużyny Seniorów Panem Jackiem Matyja.

01 01Serdecznie zapraszamy na wywiad Marcina Smolskiego z trenerem I druzyny Seniorów Panem Jackiem Matyja.

Marcin Smolski: Witam serdecznie Panie Trenerze. Od trzech lat jest Pan trenerem Prądniczanki Kraków, ale to ostatni sezon można zaliczyć do najbardziej udanych ze wszystkich. Czy może Pan w skrócie podsumować występy drużyny w poprzednim sezonie.

Jacek Matyja: W przekroju całego sezonu przez kadrę I zespołu przewinęło się 37 zawodników, którzy w mniejszym lub większym stopniu przyczynili się do osiągnięcia sukcesu w postaci 4 miejsca w tabeli. Wielu z tych zawodników to nasi juniorzy, a sukcesywne wprowadzanie ich do pierwszego składu pozwalało tym młodym ludziom zasmakować seniorskiej piłki. Niemała w tym rola starszych, doświadczonych zawodników, którzy bardzo pomagali w grze tym chłopakom. Ciekawostką może być fakt, że średnia wieku w rundzie jesiennej wynosiła 22,3 lata, natomiast na wiosnę ta średnia jeszcze zmalała bo wyniosła 20,3 lat.

 

MS: Był Pan typem zawodnika grającego mocno fizycznie. Jakich cech i zachowań poszukuje Pan u piłkarzy w swojej drużynie?

JM: Tak zgadza się. Ze względu na wzrost moim zadaniem było wygrywanie walki w powietrzu. Dobre przygotowanie motoryczne pozwalało mi na grę przez pełne 90 minut na maksimum możliwości mojego organizmu i tego przede wszystkim oczekuje od swoich zawodników – pełnego zaangażowania w mecz.

 

MS: Czy są w drużynie zawodnicy, którzy zasługują na pochwałę po poprzednim sezonie ?

JM: Na sukces drużyny wpływa wiele czynników zewnętrznych, organizacyjnych oraz sportowych. Jako trener, nie chciałbym wyróżniać kogokolwiek z drużyny, ponieważ na ten sukces pracowało wielu zawodników, a wychodzę z założenia, że piłka nożna jest grą zespołową i cały zespół pracował na ten wynik w ubiegłym sezonie.

 

MS: Przejdźmy do przygotowań do nowego sezonu. Poproszę o kilka słów na temat przygotowań zespołu.

JM: Z racji bardzo krótkiego okresu przygotowawczego, który rozpoczęliśmy 18 lipca mamy w planach rozegranie trzech sparingów: 29.07 Targowianka Targowisko, 05.08 Proszowianka Proszowice, 12.08 Garbarnia Kraków.

 

MS: Jedną z ważniejszych kwestii w piłce nożnej oprócz oczywiście treningów są wzmocnienia. Czy klub planuje pozyskanie nowych zawodników?

JM: Jeżeli chodzi o wzmocnienia, to klub w każdym okienku transferowym prowadzi rozmowy z potencjalnymi nowymi zawodnikami, którzy chcieliby przyjść na Boboli 5. Trzeba jednak pamiętać, że wielu zawodników drużyny juniorów starszych skończyło już wiek juniora i na pewno w pierwszej kolejności to oni będą testowani pod względem przydatności do I czy II drużyny

 

MS: Jakie cele stawia Pan zespołowi na nowy sezon ?

JM: Celem zespołu w przyszłym sezonie jest walka o pełną pulę punktową w każdym meczu. Ktoś, kto mnie zna wie, że nie zadowolę się minimalizmem, którego w drużynie tolerować nie będę.

 

MS: Jak Pan ocenia potencjał naszego zespołu na tle innych zespołów ?

JM: Rozmawiając na temat potencjału zespołu to już widać, że jest on duży. Biorąc pod uwagę to, iż zespół składa się w dużej mierze z młodzieży nastraja mnie to dużym optymizmem. Dużą rolę będzie odgrywać systematyka treningowa oraz chęć podnoszenia swoich kwalifikacji piłkarskich - co mam nadzieję mogę tej drużynie zapewnić. Pamiętać również należy, iż prawdopodobnie cały sezon 2017/18 rozgrywać będziemy „na wyjazdach” lub na wynajętym boisku ze względu na prace budowlane na naszych obiektach. Czy to będzie miało jakikolwiek wpływ na drużynę i jej wyniki ? Zobaczymy.

 

MS: Czy ma pan w sobie tyle zacięcia i determinacji żeby poprowadzić obecną drużynę do IV ligi ?

JM: Ja ze swojej strony mogę zapewnić, że dołożę wszelkich starań, aby drużyna Prądniczanki grała jeszcze lepiej.

 

Dziękuje bardzo za poświęcony czas. Życzę w imieniu swoim jak również wszystkich kibiców Prądniczanki wielu sukcesów z tą drużyną.

Porażka Seniorów na koniec sezonu

Przegraną 2:3 zakończyło się niedzielne spotkanie naszej I drużyny z Zieleńczanką Zielonki na zakończenie sezonu. Początek meczu nie wskazywał na porażkę, gdyż mecz dobrze się nam rozpoczął. Już w 17 min strzałem głową dał nam prowadzenie Sędłak.

Niestety przeciwnik bardzo szybko wyrównał bo już w 23 min po rzucie rożnym straciliśmy bramkę. Niewiele po straconej bramce na prowadzenie wyszli goście którzy w 26 min wykorzystali rzut karny.

W 36 min pięknym strzałem popisał się Kawa który z odległości 25 metrów przymierzył obok słupka dając nam wyrównanie. I połowa zakończyła się remisem 2:2.

W II połowie meczu gra toczyła się w środkowej strefie boiska. Tak naprawdę i jedna i druga drużyna miała sytuację do strzelenia bramek. W 62 min w wyniku źle założonej „pułapki ofsajdowej” Zieleńczanka wykorzystała sytuację jeden na jeden i wyszła na jednobramkowe prowadzenie, którego nie oddała już do zakończenie spotkania.

Przegrana nie miała żadnego wpływu na układ końcowy tabeli. Tak w przypadku wygranej czy też przegranej ostatecznie zajmowalibyśmy 4 miejsce, które przy tak odmłodzonej drużynie seniorów jest dużym sukcesem.

Barmki: 17’ Sędłak, 36’ Kawa.

Prądniczanka: Szwiec (70’ Morański), Nawój, Niestój, Olkuski (46’Pępkowski), Przybyła, Sadowski, Kawa, Mroczka, Sędłak (60’Ochwat), Jeleń, Kostuj.

Porażka Seniorów w Modlnicy

Porażką 3:2 zakończyło się sobotnie spotkanie naszej I drużyny z miejscowymi Błękitnymi. Mecz od samego początku był pod naszą kontrolą i bardzo pozytywnie się dla nas rozpoczął, gdyż już w 7 minucie efektownym strzałem obok słupka popisał się Sadowski. Po tej bramce zaczęło się dziać coś bardzo dziwnego w poczynaniach naszego zespołu. Wkradało się bardzo dużo nerwowości i chaosu w poczynaniach obronnych. Gospodarze coraz częściej zagrażali naszej bramce. Po „nie udanej pułapce ofsajdowej”straciliśmy bramkę.

Stan meczu mógł być zgoła odmienny gdyby gospodarze jeszcze przed przerwą strzelili karnego ( strzał nie celny). Pomimo tego na przerwę schodzimy z jednobramkową przewagą. Pięknym strzałem z okolicy 25 metra popisuje się Mroczka. Po przerwie mieliśmy swoje szanse na strzelenie bramki, lecz ich nie potrafiliśmy wykorzystać. Gra obronna w tej części meczu nie należała do naszych atutów, co bardzo skrupulatnie wykorzystali gospodarze doprowadzając z karnego do wyrównania a w końcówce do wygrania całego spotkania. Był to nasz chyba najsłabszy mecz w tej rundzie który może przydarzyć się każdej drużynie.

Prądniczanka: Szwiec, Przybyła ( 60’Maniara), Kawa, Olkuski, Nawój, Kostuj ( 75’Pępkowski), Wadowski, Niestój, Mroczka, Sadowski, Jeleń (46’ Sędłak).

Bramki: 7’Sadowski, 45’ Mroczka.

Partnerzy Klubu 

 


logo malopolska


 

 


 

 


 


 

 


 Keepers Foundation


 


baner poziomy